Każdy, kto korzysta z przelewów zagranicznych, zauważył, że operacje w euro często realizowane są szybciej niż w innych walutach. Płatności w USD, GBP czy CHF potrafią trwać dłużej, a czas ich księgowania bywa trudniejszy do przewidzenia. Wynika to z odmiennych systemów rozliczeniowych, regulacji oraz specyfiki obrotu międzynarodowego.
Jak działają przelewy w EUR?
Euro jako wspólna waluta strefy euro korzysta z jednolitego systemu płatniczego SEPA (Single Euro Payments Area). Umożliwia on szybkie i tanie przelewy pomiędzy wszystkimi krajami uczestniczącymi w systemie. Dzięki SEPA przelew w euro dociera zazwyczaj tego samego dnia roboczego, a często nawet w ciągu kilku godzin. Wdrożenie SEPA Instant dodatkowo umożliwia transakcje w czasie rzeczywistym, co czyni euro wyjątkowo efektywną walutą w międzynarodowych rozliczeniach.
Dlaczego USD, GBP i CHF trwają dłużej?
Przelewy w walutach takich jak dolar amerykański, funt brytyjski czy frank szwajcarski nie korzystają z jednolitego systemu płatności w Europie. Wymagają one rozliczeń przez banki korespondencyjne, które pośredniczą w transakcji pomiędzy instytucjami finansowymi. Każdy etap takiego procesu wydłuża czas realizacji i generuje dodatkowe koszty.
- USD rozliczany jest przez systemy amerykańskie, takie jak Fedwire czy CHIPS.
- GBP korzysta z brytyjskiego systemu CHAPS.
- CHF obsługiwany jest przez system SIC w Szwajcarii.
Wszystkie te systemy działają w odrębnych strefach czasowych i podlegają innym regulacjom, co sprawia, że przelewy w tych walutach trwają dłużej i są mniej przewidywalne.
Różnice w kosztach i transparentności
Kolejnym powodem odmienności jest struktura kosztów. W przypadku przelewów w euro w ramach SEPA opłaty są niskie i jasno określone. Natomiast w USD, GBP i CHF banki korespondencyjne mogą naliczać dodatkowe prowizje, a ostateczna kwota, jaka trafi do odbiorcy, bywa pomniejszona o nieprzewidziane opłaty. Brak pełnej przejrzystości to jeden z powodów, dla których te waluty są postrzegane jako mniej wygodne w codziennym obrocie międzynarodowym.
W praktyce oznacza to, że nadawca przelewu w USD, GBP czy CHF nie zawsze jest w stanie przewidzieć końcowy koszt transakcji. Banki pośredniczące pobierają swoje prowizje automatycznie, a informacja o ich wysokości pojawia się dopiero po zaksięgowaniu środków na koncie odbiorcy. Dla przedsiębiorstw prowadzących intensywną działalność zagraniczną może to oznaczać trudności w planowaniu przepływów finansowych i kontrolowaniu marż.
Kolejnym problemem jest brak jednolitych standardów rozliczeniowych poza strefą euro. Podczas gdy SEPA gwarantuje jednolite zasady dla wszystkich uczestników systemu, w przypadku innych walut procedury różnią się w zależności od kraju i banku korespondencyjnego. To zwiększa ryzyko opóźnień, a czasem także błędów w rozliczeniach, które trudno szybko wyjaśnić.
Różnice w transparentności i kosztach prowadzą również do tego, że wiele firm szuka alternatywnych metod rozliczeń – od wyspecjalizowanych platform płatniczych po kontrakty zabezpieczające kurs walutowy. Te rozwiązania mogą częściowo obniżyć koszty i zwiększyć przewidywalność, ale jednocześnie wymagają dodatkowej wiedzy i często wiążą się z podpisywaniem nowych umów. Dlatego przelewy w walutach innych niż euro wciąż pozostają bardziej skomplikowane i mniej przyjazne użytkownikowi.
Co oznacza to dla użytkowników?
Dla klientów indywidualnych i firm oznacza to konieczność planowania przelewów z wyprzedzeniem, jeśli dotyczą one USD, GBP czy CHF. W przypadku euro można liczyć na szybką realizację dzięki SEPA, ale w pozostałych walutach czas realizacji zależy od sieci pośredniczących banków i różnic w strefach czasowych. Dlatego euro zyskało reputację najwygodniejszej waluty do rozliczeń międzynarodowych w Europie, podczas gdy inne waluty wciąż wymagają cierpliwości i większej ostrożności przy planowaniu płatności.
Źródła:
- „Cross-Border Payment Systems in Global Finance”, 2019, Laura Schneider
- „SEPA and the Efficiency of Euro Payments”, 2020, Miguel Fernandez
- „Correspondent Banking and Transaction Delays”, 2021, Hiroshi Yamamoto

Prof. Arnold Koza
Profesor Zarządzania i Marketingu. Od lat pracujący jako diler walutowy.