Nowoczesne samochody coraz częściej wyposażone są w zaawansowane systemy wspomagania kierowcy, takie jak asystent pasa ruchu, automatyczne hamowanie awaryjne czy monitorowanie martwego pola. Ich zadaniem jest ograniczenie ryzyka kolizji, a tym samym zwiększenie bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu. Pojawia się pytanie, czy posiadanie takich systemów ma realny wpływ na wysokość składki OC.
Jak ubezpieczyciele oceniają ryzyko?
OC to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, a więc jego cena zależy głównie od prawdopodobieństwa spowodowania szkody. Towarzystwa analizują przede wszystkim historię ubezpieczeniową kierowcy, jego wiek, miejsce zamieszkania i parametry pojazdu. Choć systemy bezpieczeństwa zwiększają szanse na uniknięcie wypadku, to w praktyce mają ograniczony wpływ na kalkulację składki.
Ubezpieczyciele tłumaczą to faktem, że systemy elektroniczne nie eliminują ryzyka całkowicie. Wypadki wciąż się zdarzają, a w statystykach szkodowości różnice między autami z podstawowym wyposażeniem a tymi z zaawansowaną elektroniką nie zawsze są znaczące. Dlatego głównym kryterium oceny pozostaje historia kierowcy i dane statystyczne o danym modelu auta.
Niektóre firmy ubezpieczeniowe zaczynają jednak wprowadzać pilotażowe programy, w których uwzględniają obecność systemów bezpieczeństwa w samochodach. Dotyczy to zwłaszcza modeli wyposażonych w automatyczne hamowanie awaryjne czy adaptacyjny tempomat. Choć zniżki nie są jeszcze powszechne, stanowią sygnał, że branża dostrzega potencjał nowych technologii w ograniczaniu liczby szkód.
Warto również zaznaczyć, że nawet jeśli systemy bezpieczeństwa nie obniżają bezpośrednio składki OC, to wpływają pośrednio na ryzyko. Kierowcy korzystający z takich rozwiązań statystycznie rzadziej uczestniczą w kolizjach, co pomaga im utrzymać historię bezszkodowej jazdy. A to właśnie historia kierowcy jest głównym czynnikiem decydującym o cenie ubezpieczenia.
Czy systemy bezpieczeństwa obniżają koszty?
- asystent hamowania awaryjnego (AEB) może zmniejszyć ryzyko stłuczek w ruchu miejskim
- system monitorowania martwego pola ogranicza liczbę kolizji przy zmianie pasa
- czujniki parkowania redukują ryzyko drobnych szkód parkingowych
- kontrola trakcji i ESP zwiększają stabilność pojazdu na śliskiej nawierzchni
Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe zaczynają uwzględniać obecność systemów bezpieczeństwa jako element dodatkowy przy kalkulacji składki. Najczęściej jednak ich wpływ widoczny jest w ubezpieczeniach AC, gdzie ryzyko szkody własnej jest bezpośrednio związane z bezpieczeństwem jazdy.
Dla kierowcy oznacza to, że choć sama obecność systemów nie gwarantuje dużej obniżki OC, to w dłuższej perspektywie mogą one pomóc w utrzymaniu bezszkodowej historii. A ta ma największe znaczenie przy wyliczaniu wysokości składki.
Perspektywy na przyszłość
Rozwój technologii i rosnąca liczba aut wyposażonych w systemy bezpieczeństwa sprawiają, że ubezpieczyciele coraz częściej analizują ich realny wpływ na szkodowość. Można oczekiwać, że w przyszłości obecność zaawansowanych systemów asystujących stanie się jednym z ważniejszych czynników w kalkulacji składek.
Wraz z upowszechnieniem telematyki i monitorowania stylu jazdy kierowców polisy będą mogły być jeszcze bardziej spersonalizowane. Systemy bezpieczeństwa w połączeniu z bezpieczną jazdą mogą więc w kolejnych latach prowadzić do realnych oszczędności przy zakupie ubezpieczenia OC.
Źródła
- „Systemy wspomagania kierowcy a bezpieczeństwo ruchu”, 2021, Jakub Milewski
- „Nowoczesne technologie w kalkulacji ryzyka ubezpieczeniowego”, 2020, Anna Marciniak
- „Telematyka i personalizacja polis komunikacyjnych”, 2022, Paweł Rosiński

Mgr Nikola Podśladek
Magister ekonomii. Diler walutowy.